II
Nad ranem Pietrzyk odwiedził babuleńkę – zielarkę. W ubogiej chacie unosił się zapach ziół. Krasnal opowiedział jej o złodzieju, a babuleńka poradziła, by dosypali do ziaren pereł. Pietrzyk wykpił jej radę, jednak jej siła przekonała go. Uprosił u króla garść pereł. Zmieszał je z ziarnami i odprawił straże. W nocy zasnął, a nad ranem ujrzał drogę usypaną z pereł prowadzącą w stronę uroczyska do jamy. Po odkopaniu jej udało się odnaleźć zboże. W głębi jamy siedziała szczurza rodzina.

III
W Słowiczej Dolinie odbył się królewski sąd. Oskarżyciel Kocieoczko żądał dla złodzieja kary powieszenia. Szczur przedstawił się jako Wiechetek i przyznał, że ukradł zboże z głodu. Chciał zabezpieczyć się na nadchodzącą zimę. Jego słowa wzruszyły zebranych. Król jednak musiał być sprawiedliwy. Wydanie wyroku przerwał Pietrzyk. Wybłagał u króla łaskę i miłosierdzie zwyciężyło nad sprawiedliwością. Odtąd dzieci Wiechetka miały być karmione z królewskiego stołu.

IV
Marysia, patrząc na zapuszczony ogródek planowała jego zagospodarowanie. Tęskniła też za swymi gąskami. Pewnego dnia zobaczyła w zaroślach czerwony kapturek i zaczęła za nim biec. Zawędrowała aż do Głodowej Wólki. Z oddali patrzyła na swe gąski, Gasia i ulubioną górkę. Na łące odkryła martwe ciało chomika i lisa Sadełki. Na chomiku zemścił się złośliwy lis. Podczas szarpaniny obaj zostali ranni. Chomik dzielnie walczył z silniejszym rudzielcem. Marysia obiecała, że zabierze i pochowa go pod dębem, nieopodal chałupy Skrobka. Przypatrywało się jej dwoje Krasnoludków – Pietrzyk i Podziomek. Okazało się, że podstępem zwabili Marysię i podszepnęli jej gdzie pochować chomika.

V
Marysia zmierzała ku chacie, a dwoje Krasnali podążało za nią. Pietrzyk wygłupiał się. Pod dębem dziewczynka zaczęła kopać dół, gdy nagle motyka wpadła jej w dziurę. Wewnątrz odkryła zboże i pobiegła do chaty. Skrobek nie mógł uwierzyć w znalezisko. Wspólnie poszli zebrać pszenicę na siew.

Jałmużna Półpanka
I
Koszałek-Opałek po wydarzeniach z gąskami zamieszkał kątem u lisa Sadełki. Dziwiły go zwyczaje gospodarza, który wymykał się nocą i wracał nad ranem. Lis wyjaśnił mu, że cierpi, jest lunatykiem. Jego nerwy uspokajały dźwięki wydawane przez kury i gęsi. Jednak pewnego razu lis nie wracał przez cały dzień. Koszałek wybierał się na poszukiwania, gdy usłyszał czyjeś kroki. Usłyszał głos kowala, który dymem zaczął wykurzać właściciela nory. Krasnoludek nie mógł po omacku znaleźć drugiego wyjścia. W ostatniej chwili udało mu się znaleźć wyjście do lasu. Z omdlenia ocknął się nad ranem i przekonał się, że jego nowy kałamarz i pióra zostały zniszczone w rozkopanej norze. Uświadomił sobie, że pomagał przestępcy. Pod lasem zobaczył jego martwe ciało.

10 zdań, które pomogą Ci zatrzymać chłopaka przy sobie!                               
trajkotki.pl                                                    
                                                                                                   
strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 - 


  Dowiedz się więcej
1  „O krasnoludkach i sierotce Marysi” - wartości
2  „O krasnoludkach i sierotce Marysi” - kompozycja i narracja
3  Marysia Sierotka - opis



Komentarze
artykuł / utwór: O krasnoludkach i sierotce Marysi - streszczenie szczegółowe




    Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


    Imię:
    E-mail:
    Tytuł:
    Komentarz:
     





    Tagi: